Legia była o krok od zwycięstwa. Piast wyrwał remis w 90+5. minucie
foto: piast-gliwice.eu
Legia straciła zwycięstwo w doliczonym czasie. Piast wyrwał remis w Gliwicach
Legia Warszawa była bardzo blisko kolejnego zwycięstwa w Ekstraklasie, jednak ostatecznie musiała zadowolić się jednym punktem. W spotkaniu 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy Wojskowi prowadzili z Piastem Gliwice niemal przez całe spotkanie, ale gospodarze doprowadzili do wyrównania w piątej minucie doliczonego czasu gry. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 1:1.
Szybkie prowadzenie Legii
Legia od pierwszych minut chciała narzucić gospodarzom swoje warunki. Warszawianie wysoko podchodzili do rywala i starali się szybko odbierać piłkę. Już w 3. minucie po dalekim wyrzucie z autu Rafała Augustyniaka zrobiło się groźnie w polu karnym Piasta. Po niepewnej interwencji bramkarza gospodarzy piłka zmierzała do bramki, ale jeden z zawodników Piasta zdołał wybić ją z linii.
Kilka minut później Legia dopięła jednak swego. W 7. minucie Rafał Augustyniak ponownie daleko wyrzucił piłkę z autu w pole karne. Łukasz Zjawiński wygrał walkę o futbolówkę i uderzeniem głową skierował ją do siatki. Piłka odbiła się jeszcze przed Domenem Grilem, który nie zdołał skutecznie interweniować. Legia objęła prowadzenie 1:0.
Po zdobyciu bramki goście uspokoili grę. Legioniści przez większość pierwszej połowy kontrolowali wydarzenia na boisku i ograniczali możliwości Piasta. Gospodarze próbowali odpowiedzieć, ale ich akcjom brakowało skutecznego wykończenia. Po 45 minutach Legia prowadziła 1:0.
Piast szukał wyrównania
Po zmianie stron Legia ponownie ruszyła do ataku. Warszawianie mogli szybko podwyższyć prowadzenie, lecz zabrakło dokładności w ostatniej fazie akcji. Dobrą okazję miał między innymi Michal Ševčík, jednak jego uderzenie było zbyt lekkie, aby zaskoczyć bramkarza Piasta.
Z czasem gospodarze zaczęli przejmować inicjatywę. Piast częściej utrzymywał się przy piłce i szukał sposobu na sforsowanie defensywy Legii. Bramkarz Wojskowych, Otto Hindrich, nie musiał jednak przez długi czas wykonywać spektakularnych interwencji, ponieważ większość prób gospodarzy nie kończyła się poważnym zagrożeniem.
W 70. minucie spotkanie zostało przerwane z powodu zasłabnięcia jednego z kibiców na trybunach. Służby medyczne rozpoczęły akcję ratunkową, a zawodnicy zeszli z murawy. Po przerwie związanej z wydarzeniem na trybunach piłkarze wrócili do gry około godziny 20:05.
Gol w 90. minucie odebrał Legii zwycięstwo
Po wznowieniu gry Piast jeszcze mocniej ruszył po wyrównanie. Gospodarze dłużej utrzymywali się przy piłce i konsekwentnie szukali okazji do zdobycia bramki. Legia długo skutecznie odpierała ich ataki i wydawało się, że dowiezie prowadzenie do końcowego gwizdka.
Tak się jednak nie stało.
W piątej minucie doliczonego czasu gry Piast doprowadził do remisu. Leandro Sanca otrzymał piłkę w okolicach dziesiątego metra i oddał mocny strzał. Futbolówka po drodze odbiła się jeszcze od Rafała Augustyniaka, zmieniając kierunek lotu, przez co Otto Hindrich nie zdołał skutecznie interweniować. Piast wyrównał na 1:1.
Legia mogła jeszcze odpowiedzieć. Tuż przed końcowym gwizdkiem Rafał Adamski znalazł się w dogodnej sytuacji po rzucie rożnym, ale jego uderzenie przeleciało nad poprzeczką. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie.
Legia nadal liderem
Remis oznacza, że Legia Warszawa straciła pierwsze punkty w sezonie, choć nadal pozostaje liderem PKO BP Ekstraklasy. Po pięciu kolejkach Wojskowi mają na koncie 11 punktów. Piast z kolei może czuć niedosyt z powodu późnego wyrównania, ale zdobyty punkt po stracie bramki już w pierwszej połowie z pewnością ma swoją wartość.
Spotkanie w Gliwicach miało nietypowy przebieg nie tylko ze względu na bramkę w doliczonym czasie gry. Długą przerwę spowodowaną sytuacją zdrowotną na trybunach oraz emocjonującą końcówkę zapamiętają zarówno kibice Piasta, jak i Legii. Najważniejsze pozostaje jednak jedno: Legia była o kilka minut od zwycięstwa, lecz ostatecznie Piast wyrwał jej remis 1:1
Dyskusja Czytelników (0)