Puchacz zagra w Lidze Mistrzów! Niesamowity comeback Sabah FK
foto: flashscore.pl
Tymoteusz Puchacz zagra w fazie ligowej Ligi Mistrzów! Sabah FK dokonał niezwykłego powrotu w rewanżowym spotkaniu barażowym z Hapoelem Beer Szewa. Azerowie przegrywali już 1:2 w meczu i 2:3 w dwumeczu, ale w samej końcówce doprowadzili do dogrywki, a następnie dołożyli jeszcze dwie bramki. Ostatecznie Sabah wygrał aż 5:2, a w całym dwumeczu zwyciężył 6:4.
Sabah musiał odrabiać straty
Przed rewanżem sytuacja drużyny Puchacza nie była łatwa. W pierwszym spotkaniu Hapoel Beer Szewa wygrał 2:1, dlatego Sabah potrzebował zwycięstwa przed własną publicznością, aby odwrócić losy rywalizacji i awansować do fazy ligowej Ligi Mistrzów.
Początek rewanżu nie ułożył się jednak po myśli gospodarzy. W 10. minucie Igor Zlatanović wykorzystał sytuację Hapoelu i dał izraelskiej drużynie prowadzenie. Sabah znalazł się w bardzo trudnym położeniu, ponieważ do odrobienia miał już dwie bramki w dwumeczu.
Gospodarze nie zamierzali jednak rezygnować. W 38. minucie Christian Nwachukwu doprowadził do wyrównania, dzięki czemu Sabah odzyskał nadzieję na odwrócenie losów rywalizacji. Do przerwy było 1:1, a Azerowie nadal potrzebowali dwóch trafień, aby doprowadzić przynajmniej do dogrywki.
Puchacz z ważnym udziałem przy golu
Po zmianie stron emocje tylko rosły. W 61. minucie Guy Mizrahi ponownie wyprowadził Hapoel na prowadzenie. Sabah przegrywał 1:2, a w dwumeczu było już 4:2 dla izraelskiego zespołu. Do końca spotkania pozostawało coraz mniej czasu, a gospodarze potrzebowali prawdziwego zrywu.
Ten nastąpił w 74. minucie. Umarali Rakhmonaliev zdobył drugiego gola dla Sabah i zmniejszył stratę w dwumeczu. Wynik 2:2 dawał gospodarzom jeszcze realną nadzieję, ale do awansu nadal potrzebowali kolejnej bramki.
I właśnie wtedy ogromną rolę odegrał Tymoteusz Puchacz.
Reprezentant Polski pojawił się w wyjściowym składzie Sabah i rozegrał całe spotkanie. W doliczonym czasie gry lewy obrońca dołożył swoją cegiełkę do jednej z najważniejszych akcji meczu. W 90+4. minucie Puchacz zanotował asystę przy trafieniu Tellura Mutallimova. Sabah wygrał 3:2, doprowadził do remisu w dwumeczu i potrzebna była dogrywka.
Dogrywka należała do gospodarzy
Po 90 minutach oba zespoły miały już za sobą ogromną dawkę emocji, ale awans nadal pozostawał sprawą otwartą. Sabah wykorzystał jednak dodatkowe 30 minut zdecydowanie lepiej.
W 101. minucie Orphé Mbina zdobył kolejną bramkę dla gospodarzy. Sabah po raz pierwszy w tym dwumeczu wyszedł na prowadzenie w całej rywalizacji. Hapoel musiał teraz zdobyć gola, aby ponownie odwrócić sytuację.
Izraelczycy nie zdołali jednak odpowiedzieć. Co więcej, w 115. minucie Joy-Lance Mickels ustalił wynik na 5:2. Sabah przypieczętował tym samym zwycięstwo w meczu oraz awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów.
Wielki sukces Puchacza
Tymoteusz Puchacz może więc świętować jeden z największych sukcesów w swojej karierze klubowej. Polski obrońca był podstawowym zawodnikiem Sabah podczas całej tegorocznej kampanii eliminacyjnej. UEFA odnotowuje, że w obecnych kwalifikacjach wystąpił we wszystkich siedmiu dotychczasowych spotkaniach, spędzając na boisku 630 minut.
Co więcej, Puchacz już wcześniej miał swój udział przy bramkach Sabah w europejskich pucharach. W pierwszym meczu barażowym z Hapoelem asystował przy trafieniu Veljko Simicia, które dało Azerom prowadzenie już w 6. minucie. Ostatecznie Hapoel wygrał tamto spotkanie 2:1.
Rewanż był jednak zupełnie inną historią. Sabah przegrywał, dwukrotnie musiał odrabiać straty, a mimo tego doprowadził do dogrywki i w dodatkowym czasie rozbił rywala.
Dla Puchacza oznacza to historyczny moment. Polak po raz pierwszy w karierze będzie miał okazję wystąpić w fazie ligowej Ligi Mistrzów. Sabah FK po niezwykle emocjonującej rywalizacji wywalczył awans i znalazł się w gronie europejskiej elity.
A wszystko rozstrzygnęło się w Baku dopiero po 120 minutach. Czerwona kartka dla Djibrila Diopa w dogrywce, pięć goli Sabah i asysta Puchacza w doliczonym czasie podstawowego czasu gry tylko dopełniły obrazu jednego z najbardziej szalonych spotkań tegorocznych eliminacji.
Dyskusja Czytelników (0)