Pogoń i Wisła podzieliły się punktami. Cztery gole w pierwszej połowie

Maksymilian Rożek
23 August 2026, 22:21
4 min czytania 0 komentarzy
Udostępnij: Facebook X / Twitter

foto: przegladsportowy.onet.pl

Pogoń Szczecin zremisowała z Wisłą Kraków 2:2 w ostatnim spotkaniu 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Kibice zgromadzeni na stadionie w Szczecinie obejrzeli niezwykle emocjonującą pierwszą połowę, w której padły wszystkie cztery bramki. Po zmianie stron oba zespoły miały swoje okazje, jednak żadnej ze stron nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Wisła zdobyła tym samym pierwszy punkt na wyjeździe w tym sezonie.

Wisła szybko zaskoczyła gospodarzy

Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia ze strony krakowian. Już w pierwszych minutach Wisła wykorzystała moment nieuwagi defensywy Pogoni i objęła prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się M. Juwara, który dał Białej Gwieździe prowadzenie 1:0. Gospodarze zostali zmuszeni do odrabiania strat praktycznie od początku spotkania.

Pogoń nie zamierzała jednak długo pozostawać w defensywie. Portowcy zaczęli przejmować inicjatywę i coraz częściej pojawiali się w pobliżu pola karnego Wisły. Ich starania przyniosły efekt w 20. minucie.

Marko Božić doprowadził do wyrównania po uderzeniu, przy którym piłka zmieniła kierunek po rykoszecie. Marcel Łubik nie zdołał skutecznie zareagować i wynik zmienił się na 1:1.

Pogoń odwróciła wynik, ale Wisła odpowiedziała

Wyrównanie wyraźnie dodało gospodarzom pewności siebie. Pogoń ruszyła po kolejną bramkę i już kilka minut później wyszła na prowadzenie.

W 25. minucie Linus Wahlqvist wykorzystał okazję w polu karnym i skierował piłkę do siatki. Szczecinianie w krótkim czasie odrobili stratę i z wyniku 0:1 wyszli na 2:1. Wisła znalazła się w trudnej sytuacji, ponieważ po bardzo dobrym początku w ciągu kilku minut straciła dwie bramki.

Krakowianie pokazali jednak, że nie zamierzają się załamywać. Biała Gwiazda ponownie ruszyła do ataku i jeszcze przed przerwą doprowadziła do kolejnego wyrównania.

W 34. minucie Éric Youan wykorzystał akcję Wisły i zdobył bramkę na 2:2. Tym samym pierwsza połowa zakończyła się wynikiem, który jeszcze kilkanaście minut wcześniej wydawał się mało prawdopodobny. Oba zespoły zdobyły po dwa gole, a kibice mogli spodziewać się równie emocjonującej drugiej części spotkania.

Po przerwie zabrakło najważniejszego

Druga połowa nie przyniosła już jednak kolejnych trafień. Po niezwykle intensywnych pierwszych 45 minutach tempo spotkania nieco spadło, a oba zespoły przede wszystkim starały się nie popełnić błędu, który mógłby kosztować je utratę punktu.

Pogoń próbowała wykorzystać atut własnego stadionu i szukała zwycięskiego gola, natomiast Wisła konsekwentnie broniła remisu i czekała na możliwość szybkiego ataku. Żadna z drużyn nie zdołała jednak stworzyć sytuacji, która pozwoliłaby jej rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść.

W drugiej połowie bramki już nie padły. Po końcowym gwizdku oba zespoły musiały więc zadowolić się jednym punktem.

Wisła zdobyła pierwszy punkt na wyjeździe

Remis 2:2 można uznać za wynik, który pozostawia niedosyt zarówno Pogoni, jak i Wiśle. Gospodarze po odwróceniu wyniku z 0:1 na 2:1 mieli wszystko w swoich rękach, ale nie zdołali utrzymać prowadzenia. Z kolei krakowianie pokazali charakter, dwukrotnie odrabiając straty i zdobywając pierwszą wyjazdową zdobycz punktową w obecnym sezonie.

Szczególnie interesująco wyglądała pierwsza połowa, w której wydarzyło się praktycznie wszystko. Szybkie prowadzenie Wisły, odpowiedź Pogoni, zmiana wyniku na 2:1 i kolejne wyrównanie jeszcze przed przerwą stworzyły widowisko, którego po zmianie stron już nie powtórzono.

Ostatecznie Pogoń Szczecin i Wisła Kraków podzieliły się punktami po remisie 2:2. Portowcy nie zdołali przedłużyć zwycięskiej serii, natomiast Biała Gwiazda może cieszyć się z pierwszego punktu zdobytego na wyjeździe w tym sezonie.

Pogoń Szczecin 2:2 Wisła Kraków

Bramki: M. Juwara 3/4′, Marko Božić 20/21′, Linus Wahlqvist 25′, Éric Youan 34′

Dyskusja Czytelników (0)

Wyraź swoją opinię

Dodaj swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pamiętaj o zachowaniu kultury wypowiedzi.